59.
~Onizuka (gość)
[2009-11-06 15:05:34]
Ja stałem zaraz przy samych barierkach, na pewno wszyscy widzieli wysokiego, niemiłego, z "pierzem" na głowie chłopaka. I wszystko widziałem, pan który wpychał się na scenę bardzo nie ładnie się zachował, a rzut papierkiem w Kubę to było bardzo dziecinne, po co się idzie na koncert? Widać było niezadowolenie z strony chłopaków z zespołu, Z strony tłumu też padały niemiłe i niecenzuralne słowa na temat Kuby, co też mi się nie podobało, alkohol robi swoje, potem rano się budzi z bólem głowy i nie pamięta się nic.... i Co to za koncert? Ale z mojej strony wielkie podziękowania dla całego zespołu za wspaniały koncert mimo kilku nieprzygód mógł bym spokojnie zaśpiewać "nic się nie stało, happysad nic się nie stało..." xD