Ciepło/Zimno
pali pije rwie i dusi mnie od środka
bo nie trafiło na z plasteliny chłopca
i jak wartki potok płynie we mnie krew
ta krew jest słodka
ta krew jest wrząca

uciekam od ulic miast i przyklejam się do drzew
celują we mnie gromy i poluje na mnie deszcz
uciekam od ulic miast i byle dalej byle gdzie
jakby niczyje coś
niczym bezpański pies

telefon portfel fajki
klucze światło drzwi