Z pamiętnika młodej zielarki
próbuję otworzyć oczy huk rozlepianych powiek wiruje mi w głowie
powietrze jakieś takie cięższe chłepcę je chłepcę powoli na zewnątrz i do środka
chyba już pójdę tyłek przymarzł mi do schodka
pierwsza myśl - o matko boska druga myśl - o ja idiotka

i znowu zamieszanie na chacie
i znowu zarzygane żółcią szmaty
znowu tępa próba żyletki
znowu wpierdol od taty

już czwarta rano jak ten czas dziwnie leci
jeszcze się ziemia trochę przekręci i znowu zaświeci słońce
o jak mi niedobrze ciągle w głowie słyszę głosy
rozczochrane myśli odklejone paznokcie połamane włosy
chyba już pójdę a wcale mi się nie chce
burdel w mej głowie jak w damskiej torebce

i znowu…
a e F próbuję otworzyć oczy huk rozlepianych powiek wiruje mi w głowie powietrze jakieś takie ciężkie, chłepce je chłepce powoli na zewnątrz i do środka chyba już pójdę tyłek przymarzł mi do schodka pierwsza myśl o matko boska, druga myśl o ja idiotka, ref a e i znowu zamieszanie na chacie i znowu zarzygane żółcią szmaty F a e znowu tępa próba żyletki znowu wpierdol od taty a jaja ja jaj już 4 rano jak ten czas dziwnie leci jeszcze się ziemia trochę przekręci i znowu zaświeci słońce o jak mi niedobrze ciągle w głowie słyszę głosy, rozczochrane myśli, odklejone paznokcie połamane włosy chyba już pójdę choć wcale mi się nie chce burdel w mej głowie jak w damskiej torebce..